BEZPŁATNY WEBINAR: Jak przygotować szkolenia, warsztaty, webinary, które naprawdę transformują? Zapisz się

Jak zacząć szkolenie – Kontrakt szkoleniowy: Gotowe zasady i metody, które działają (zamiast mitu „Vegas”)

Kontrakt na szkoleniu

Wchodzisz na salę, uczestnicy sadowią się na krzesłach, czuć w powietrzu mieszankę ciekawości i rezerwy. To jest ten moment. To, co zrobisz w ciągu pierwszych 20 minut, ustawi dynamikę całej grupy na resztę dnia. Jeśli to zepsujesz, będziesz walczyć o uwagę, uciszać rozmowy i pocić się ze stresu, gdy pojawi się pierwsze niezrozumienie.

Jakieś 10 lat temu, kontrakt był traktowany jak świętość – podczas superwizji widziałam blachę pustych słów na flipchartach, kontrakt był traktowany jak rytuał mający gwarantować powodzenie. 

Dziś ten sam kontrakt, jeśli brzmi jak puste zapisy, które nic nie wnoszą – trąci myszką. Jeśli chcesz zapisywać puste frazesy – to odpuść sobie. Taki kontakt to relikt przeszłości. 

Dziś kontrakt ma wskazać, jak będziemy pracować i wymaga sięgnięcia do Twoich własnych potrzeb trenerze, trenerko i budowania ram transferu wiedzy, doświadczeń także w oparciu o to. 

Wielu początkujących trenerów szuka w Google fraz: „kontrakt szkoleniowy przykłady” czy „zasady współpracy na szkoleniu”. Znajdują tam gotowe listy: „bądź aktywny”, „szanuj innych”, „zasada Vegas”. Kopiują je na slajd, odczytują i… dziwią się, że to nie działa.

Dlaczego? Bo kontrakt to nie regulamin wycieczki szkolnej. To psychologiczna umowa społeczna, która zabezpiecza warunki realizacji procesu uczenia się podczas szkolenia. 

Widziałam grupy zgrane jak orkiestra i takie, które chciały się pozabijać, powiem Ci jedno: kontrakt to Twoje narzędzie zarządcze. Ale tylko wtedy, gdy wyrzucisz do kosza „magiczne zaklęcia” i zastąpisz je konkretami.

Jak zaprojektować kontrakt szkoleniowy od zera – profesjonalnie, bezpiecznie i skutecznie?

Po co nam w ogóle ten kontrakt? (Psychologia grupy)

Dorośli ludzie w sytuacji szkoleniowej odczuwają lęk, nawet jeśli go maskują. „Czy będę musiał występować?”, „Czy wyjdę na głupka?”, „Czy to, co powiem o firmie, trafi do szefa?”.

Kontrakt służy do zbudowania Bezpieczeństwa Psychologicznego (termin spopularyzowany przez Amy Edmondson). Mózg dorosłego w stanie zagrożenia nie uczy się – on walczy lub ucieka. Ustalając zasady, dajesz sygnał: „Tu jest bezpiecznie. Wiemy, na czym stoimy”.

Krok 1: Jak technicznie zbudować kontrakt? (Flipchart vs PowerPoint)

Tych kliku zasad regulujących dynamikę pracy podczas szkolenie nie nazywaj „Regulaminem”. To budzi opór. Używaj określeń: „Zasady Współpracy”, „Nawigacja na dziś”, „Nasz Deal”. To buduje partnerstwo, a nie relację Nauczyciel-Uczeń.

Największy błąd trenera-świeżaka? Wyświetlenie gotowej listy zasad na slajdzie i pytanie: „Czy wszyscy się zgadzają?”. To fikcja. Ludzie się zgodzą, bo chcą mieć to z głowy, ale nie poczują się zobowiązani i przede wszystkim nie zrozumieją po co to.

Zrób to metodą angażującą:

  1. Podejdź do flipcharta. Pusta kartka to symbol: „Tworzymy to razem”.
  2. Zaproponuj ramy. Wpisz 2-3 zasady logistyczne (przerwy, telefony), żeby nadać kierunek.
  3. Oddaj głos grupie. Zapytaj: „Czego potrzebujecie od siebie nawzajem i ode mnie, żeby ten warsztat był dla Was wartościowy i komfortowy?”.
  4. Parafrazuj i zapisuj. Używaj ich słów, ale doprecyzowuj znaczenie (o czym za chwilę).
  5. Zdobądź „Pieczątkę”. Na koniec zapytaj: „Czy wszyscy akceptują te zasady?” i nawiąż kontakt wzrokowy. To buduje zobowiązanie.

Krok 2: Obalamy mity. Dlaczego „Vegas” i „Szacunek” to pułapki?

Bardzo często widzę hasła „worki” które niby mają coś zabezpieczać. Ale w praktyce nie wiadomo co. Wpisywanie na listę haseł-wytrychów to najkrótsza droga do konfliktu. W psychologii nazywamy to iluzją transparentności – wydaje Ci się, że inni rozumieją słowa tak samo jak Ty. Błąd.

Pułapka nr 1: „Zasada Vegas”

„Co wydarzyło się w Vegas, zostaje w Vegas”. Brzmi filmowo i luzacko. Ale w biznesie jest niebezpiecznym skrótem myślowym. Co to właściwie znaczy?

  • Czy mogę powiedzieć szefowi, że nauczyliśmy się nowej metody? (Szef płaci, więc chce wiedzieć!).
  • Czy mogę powiedzieć koledze z biurka obok o case study, które robiliśmy?

Jeśli zastosujesz ten zapis, ludzie mogą bać się wdrażać wiedzę („bo miało zostać w Vegas”) albo w drugą stronę – wyniosą plotki o kolegach.

Jak to naprawić? Zasada: „Wnioski wynosimy, nazwiska zostawiamy”. Bądź precyzyjny. Umów się z grupą tak:

„Mamy prawo dzielić się całą wiedzą merytoryczną, zdjęciami flipchartów i wypracowanymi rozwiązaniami. Ale historie osobiste, przykłady błędów konkretnych osób i ich opinie są objęte tajemnicą i nie opuszczają tej sali. Szef dowie się, CZEGO się nauczyliście, ale nie dowie się, KTO co powiedział.”

To buduje zaufanie, ale nie blokuje transferu wiedzy do firmy.

Pułapka nr 2: Abstrakcyjne słowo „Szacunek”

Piszesz na tablicy „SZACUNEK”. Wszyscy kiwają głowami. Godzinę później Marek przerywa Ani w pół zdania, mówiąc głośno i z pasją. Ania milknie, obrażona. Ty reagujesz: „Marek, umawialiśmy się na szacunek!”. Marek jest zdziwiony: „Przecież ją szanuję! Traktuję ją serio, dlatego wchodzę w polemikę, a nie głaszczę po głowie!”.

Dla Ani szacunek to „wysłuchanie do końca”. Dla Marka szacunek to „partnerska kłótnia”. Oboje przestrzegali kontraktu, a macie konflikt.

Jak to naprawić? Operacjonalizacja zachowań. Jako ekspert musisz zamienić rzeczowniki (abstrakcję) na czasowniki (działanie). Zapytaj grupę: „Po czym konkretnie poznamy, że się szanujemy?”.

Zapisz na flipcharcie konkretne zasady:

  • „Jedna osoba mówi, reszta słucha (nie przerywamy).”
  • „Krytykujemy pomysły, a nie ludzi (mówimy: „to rozwiązanie jest ryzykowne”, a nie „jesteś głupi”).
  • „Jesteśmy punktualni po przerwach.” (Dla wielu spóźnienie to największy brak szacunku).

Krok 3: Święta trójca dobrego kontraktu 

Oprócz doprecyzowania szacunku i poufności, zadbaj o te trzy elementy, które najczęściej wyszukują trenerzy, gdy mają problem z grupą:

1. Zarządzanie elektroniką (telefony i laptopy). To zmora naszych czasów. Zakaz całkowity budzi bunt (ludzie mają dzieci, ważne projekty).

Dobre rozwiązanie: „Telefony wyciszone. Jeśli musisz odebrać – wyjdź z sali dyskretnie, nie pytaj o zgodę. Szanujemy Twój czas, Ty szanuj naszą pracę”.

2. Prawo do „Pasu” (Autonomia). Wymuszona aktywność to gwałt na introwertykach. 

Zapisz zasadę: „Dobrowolność w ćwiczeniach”. Każdy ma prawo odmówić udziału w symulacji czy scence bez podawania przyczyny. Paradoksalnie, gdy ludzie wiedzą, że mogą odmówić, chętniej biorą udział, bo czują się bezpiecznie.

3. „Parking” pytań. Idealne na gaduły i dygresje.

„Parkujemy tematy poboczne”. Jeśli pytanie nie dotyczy tematu, zapisujemy je na osobnej kartce („Parking”) i wracamy do niego na koniec, jeśli starczy czasu. To ratuje strukturę szkolenia.

Krok 4: Egzekwowanie kontraktu szkoleniowego

Jeśli przyjmujesz zasadę:

„Nie przerywamy wypowiedzi” i „zasada komunikatu Ja” (mówię o moich odczuciach, moich opiniach, nie oceniam innych) to znaczy, że sam/a jesteś mistrzem tej zasady i nie zdarzy Ci się przerwać komuś  (nawet jak wywód będzie baaaarrrrdzo długi), a poza tym, zareagujesz za każdym razem, gdy ktoś użyje komunikatu Ty. 

Brzmi ostro prawda? Kontrakt to nie zestaw miłych życzeń, które się mogą, ale nie muszą ziścić. Skoro tak, to opracuj taki kontrakt, który nie stanowi dla Ciebie kłopotu w przestrzeganiu i egzekwowaniu. 

Przyznam, że na początku swojej kariery moje kontrakty były długie i wyczerpujące. Miały mnie zabezpieczyć przed dyskomfortem: nie wychodzimy podczas sesji, pytania zadajemy na końcu – wtedy, kiedy poprosze o pytania… itp.

Było to spowodowane tym, że sama jeszcze nie panowałam nad przebiegiem szkolenia i chciałam wyeliminować na maksa to, co mogło mnie wytrącić czy zdekoncentrować. 

Dziś jest zupełnie inaczej. Zasada „jedna osoba mówi na raz” (zamiast nie przerywamy sobie) – jest dla mnie kluczowa i w sumie ona mi wystarcza. Ciężko pracuje mi się w hałasie i chaosie, a ta zasada zabezpiecza wszystko czego potrzebuje. Np. rozmowy przez telefon: uczestnik chce odebrać – musi w milczeniu wyjść i porozmawiać na zewnątrz. 

Dodaję do tego prawo do przerwania lub skorygowania wypowiedzi uczestnika, jeśli będzie ona przekraczała społeczne normy dobrego smaku lub kultury. Taki zapis składania uczestników, do myślenia o jakości wypowiedzi zarówno jako nadawcy jak i odbiorcy. 

Zanim wyjdziesz na szkolenie, zapisz sobie czego Ty potrzebujesz, aby poprowadzić ludzi przez proces zmian? To ważny fundament dla jakości kontraktu. 

Pamiętaj, spisanie zasad to dopiero początek. Prawdziwy test przychodzi, gdy ktoś je łamie. Wtedy nie bój się zareagować. Nie musisz być policjantem. Wystarczy, że podejdziesz do flipcharta i zapytasz: „Słuchajcie, umówiliśmy się rano, że nie przerywamy sobie. Czy ta zasada jest dalej aktualna, bo chyba nam uciekła?”.

To jest siła dobrego kontraktu. Zdejmuje z Ciebie ciężar bycia „tym złym” i przenosi odpowiedzialność na grupę. Powodzenia w budowaniu zasad, które naprawdę działają!

Pobierz Checklistę Kontrakt idealny

Uczysz dorosłych? Zacznij używać sprawdzonych modeli - nie testuj na sobie! Wszystko czego potrzebujesz, aby budować swoją markę eksperta/i opartą o merytoryczną wartość, jest tutaj, w jednym miejscu

Również może Cię zainteresować: